galicja kopia

[Relacja]

Galicja faktyczna, Galicja mityczna…

(wystawa Mit Galicji w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie, 10 października 2014 – 8 marca 2015) cz. I

autor: Maja
ilustracja:e3a

Z czym kojarzy nam się termin Galicja? Niektórzy pewnie poprzestaną na prostym skojarzeniu z grzańcem galicyjskim, ale zapewne większość odpowie, że tak nazywano ziemie zaboru austriackiego. Ale co dalej: jakie ziemie dokładnie obejmowała? jak się przekształcały jej tereny? jakie narodowości wchodziły w jej skład? kiedy się rozpadła? – z odpowiedzią na te pytania z pewnością nie poradzi sobie każdy, ale nadal pozostaje grupa osób, które znakomicie orientują się w temacie.

Wystawa Mit Galicji, organizowana przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie, skierowana jest do wszystkich wspomnianych wyżej grup: z jednej strony wyjaśnia zagadnienie od podstaw, z drugiej – rozjaśnia i porządkuje posiadaną już wiedzę, z trzeciej – wprowadza nowy sposób myślenia o Galicji, konfrontując fakty historyczne z mityczną świadomością narodów zamieszkujących kiedyś te tereny.

Od razu wspomnę, że w kompozycji wystawy widać ogromną pracę jej twórców, którzy starali się nie tylko odtworzyć i udokumentować fakty, ale też w sposób przemyślany opowiedzieć nam pewną historię. Wydaje mi się, że myśl przewodnią widać na każdym etapie zwiedzania. Chodzi tu mianowicie o potraktowanie Galicji nie tylko jako pewnego terytorium o określonej historii, określonych wewnętrznych przemianach i określonych, kształtujących je wydarzeniach, ale także jako pewnego mitu, zakorzenionego najpierw w umysłach, a potem już w kulturze Polaków, Ukraińców, Austriaków i Żydów. I tak, nie gubiąc swego podstawowego założenia, wystawa prowadzi nas przez sześć chronologicznie odnoszących się do rzeczywistości „rozdziałów” historii Galicji: Prolog, Mity założycielskie, Tabula rasa, Galicja felix?, Rozpad i odrodzenie, Galicja po Galicji. Każdy z tych „rozdziałów” składa się z wielu pomniejszych punktów, których nie będę wymieniać, wszystko razem układa się natomiast w spójną i przede wszystkim ciekawą historię.

Wystawę otwiera Prolog, na który składa się szereg map z historycznymi objaśnieniami, w jaki sposób z terenów Rusi Halicko-Włodzimierskiej w ciągu kilku wieków powstała kraina zwana potem Galicją, jakim przekształceniom ulegała i do których państw należała w danym okresie historycznym. Jednocześnie jednak zbiór chaotycznie, zdawałoby się na pierwszy rzut oka, dobranych dzieł, takich jak obraz Sen Europy Jurko Kocha, Okręt Austria Josefa Haßlwandera czy Rycerz i fauny Jacka Malczewskiego, od razu wprowadza mityczno-symboliczny sposób postrzegania Galicji. Niezależnie bowiem od historycznych przekształceń, za mityczny początek Galicji, szczególnie od strony polskiej, postrzegana jest data ratyfikacji umowy rozbiorowej w 1772 roku.

Ważnym punktem wystawy jest część dotycząca mitów założycielskich, ponieważ od razu wprowadza nas w wielokulturowość tych terenów i czteroaspektowość opowiadanej historii. Aspektowość ta zostaje zachowana także później, co jest wielkim plusem ze względu na odejście od jednostronnej, czysto polskiej perspektywy. Tak zarysowana optyka ma na celu uzmysłowienie zwiedzającemu, że prawo do historii tego terenu mają cztery narodowości i że Galicja pod tym względem musi zostać podzielona na cztery odrębne, ale uzupełniające się, punkty widzenia. Wniosek, jaki się nasuwa, jest dwojaki. Przede wszystkim – że postrzegana na różne sposoby Galicja jest krainą sztucznie wykreowaną, zlepkiem różnych historii, wydarzeń, kultur, a także narodowych wierzeń i legend. Poza tym – staje się niejednoznaczną opowieścią, lub raczej zbiorem opowieści, i dlatego właśnie ze współczesnej perspektywy może być postrzegana jako mit.

Część Tabula rasa ma być odbiciem perspektywy austriackiej, a zatem kolonizacyjnej – poznajemy perspektywę odkrywania naszych ziem, rozumianych jako terra incognita. Towarzyszyły temu ukształtowane przez kolonizatorów mity na temat zyskanych terenów – prym wiodły opowieści o barbarzyńskich, nieucywilizowanych ziemiach, które należałoby zbadać i opisać. Znaczące są raporty namiestników cesarskich, którzy przybywali z misją cywilizacyjną i sporządzali notatki, a niekiedy i obrazy ludności, jej ubiorów, zachowań i tradycji. Patrząc z perspektywy badań postkolonialnych, są to niezwykle ciekawe dokumenty, w których to my stajemy się elementem opisu innych. Takie wytrącenie zwiedzającego ze znanego mu sposobu postrzegania siebie i własnej historii jest bardzo pouczającym zabiegiem.

Największa część wystawy, Galicja felix?, obejmuje rozwój tych terenów pod panowaniem monarchii austro-węgierskiej. Bardzo znaczące jest unikanie jednoznaczności w odpowiedzi na postawione wyżej pytanie. Z jednej strony postępująca gospodarka, kolej żelazna, wydobycie ropy naftowej, z drugiej natomiast – słynna nędza galicyjska i „galicyjskie piekło”. Z jednej – wspaniały, rozwijający się i kwitnący Lwów, z drugiej – zahamowanie budownictwa w Krakowie (nie całkowite, oczywiście), traktowanym jak twierdza. Z jednej – zyskana w końcu autonomia i umiarkowany liberalizm, z drugiej – obraz Golicji i Głodomerii. Znakomicie wydobyto w tej części dychotomie i skrajności, jakie towarzyszyły temu wielkiemu tworowi ludzkiemu, gospodarczemu i politycznemu, a przy tym przedstawiono najbardziej charakterystyczne mity, jakie funkcjonowały wówczas na tych terenach. Mowa o negatywnym postrzeganiu Galicji przez Austrię (opowieści o „pół-Azji” czy „kraju niedźwiedzi”), ale też o starannie konstruowanym micie Franciszka Józefa.

Część Rozpad i odrodzenie przede wszystkim pokazuje apokalipsę, jaką była I wojna światowa, która przetoczyła się przez tereny Galicji, zostawiając po sobie niewyobrażalne zniszczenia. Oprócz tego ta część wystawy pokazuje przemiany społeczne i polityczne, jakie miały miejsce po 1918 roku, a które wiązały się z odseparowaniem Galicji od monarchii austro-węgierskiej. Dodatkowo, co jest bardzo ważne, ten właśnie moment odłączenia stał się początkiem kreowania właściwego mitu Galicji, która jako prowincja Habsburgów miała być wspaniałą, przyjazną, urodzajną krainą, opiewaną i wspominaną z nostalgią.

Znakomitym podsumowaniem całości, świetnie pokazującym, w jaki sposób mit Galicji zakorzenił się w nas na dobre, przy czym często w sposób niezauważalny, jest część Galicja po Galicji. Część ta uświadamia nam przynależność do pewnej wspólnoty, która, w obliczu współczesnych podziałów, ma znaczenie historyczne, ale też symboliczne.

Wystawa Mit Galicji to szeroko zakrojony projekt, w którym znaczącą rolę odegrały zbiory pochodzące z Wien Museum. Jej mocne strony to po pierwsze szerokie zaplecze historyczne, doskonale wyjaśnione i świetnie pokazane za pomocą map, tablic informacyjnych oraz eksponatów. Po drugie – ogromne bogactwo zgromadzonych materiałów (wielkie przedruki map, obrazy, pocztówki, dokumenty prawne, monety, szkice, sprawozdania, bilety, zdjęcia, materiały audiowizualne, ale też stworzone na potrzebę wystawy wywiady). Po trzecie – jasność przekazu i spójność pomysłu. Po czwarte – otrzymywane na początku zwiedzania plany wystawy, mające ułatwić oglądanie zbiorów rozmieszczonych jednak w dość skomplikowany sposób. Po piąte – cena, bardzo niska jak na tak obszerną i bogatą wystawę. I wreszcie po szóste – takie perełki, jak np. plan rozbudowy Krakowa z 1912 roku autorstwa m.in. Józefa Czajkowskiego, portrety Franciszka Józefa czy film dokumentalny o Żydach w Krakowie z 1939 roku. Minusami wystawy są dość skomplikowany układ sal (nawet z planem wystawy pomyliłam drogę) oraz najmniej ciekawa część pt. Galicja w Wiedniu, w której wprawdzie film dokumentalny okazał się interesujący, jednak niewiele można było z niego usłyszeć, a całość zajęła zbyt dużo miejsca (całe jedno pomieszczenie).

Mimo wszystko zdecydowanie polecam tę wystawę, którą można zwiedzać jeszcze przez ponad dwa miesiące.

Podoba ci się? ->

więcej na ten temat przeczytasz w części II

Galicja faktyczna, Galicja mityczna…(wystawa Mit Galicji w Międzynarodowym Centrum Kultury w Krakowie, 10 października 2014 – 8 marca 2015) cz. II kompozycja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>